Dotyk

Przychodzimy w to istnienie w pełnej jedności ze swym Ciałem, jego potrzebami, drugim człowiekiem i światem. Poddajemy się powolnym procesom stopniowej dezintegracji. Ciało, które z założenia stworzone zostało byśmy w pełni zdrowia, ruchliwości, żywotności i radości dożywali sędziwego wieku, poddajemy traumą. Zarówno tym fizycznym jak przetrenowania, przemęczenia, kontuzje, jak i psychicznym. Nasze Ciało nosi w sobie wszystko, każdą emocję, myśl, wydarzenie. Wszystkie ograniczające nas koncepty jak lawa po erupcji wulkanu, powoli zastygają i twardnieją, zabierając ruch, oddech, życie i blokując przepływ energii. Gdy ta przestaje krążyć ciało, psychika i dusza powoli zaczynają umierać. To delikatne zmiany, które przywykliśmy ignorować, a z czasem dostosowujemy się, nabierając przeświadczenia, że te ograniczenia są integralną częścią nas samych i świata.

Sesje mają na celu wspieranie naturalnego przepływu energii, doprowadzanie oddechu, ruchu, ciepła, życia, świadomości do tych zapomnianych i nie słyszanych przestrzeni. Musisz jednak wiedzieć, że jedyną osobą, która ma moc, by Cię uzdrowić jesteś Ty sam. Naturą naszego organizmu jest bycie zdrowym, do tego stanu zawsze samoistnie dąży. Możesz go w tym wspierać, usuwając przeszkody. Usuwasz je, gdy zauważasz ich istnienie, gdy uświadamiasz sobie czemu powstały i gdy pozwalasz by odeszły. Gdy mówisz, dziękuję za wszystkie doświadczenia, to one mnie zbudowały, ale teraz już ich nie potrzebuję. Jestem gotów zrobić miejsce na nowe, na nieznane. Chcę doświadczyć siebie w pełni.

Hawajscy szamani sesje rozpoznania poprzez ciało zawsze rozpoczynali pytaniem: E ho’o mau kau kau? – Czy jesteś gotów umrzeć ? Każde spotkanie ze swym ciałem jest ryzykiem zrozumienia swojego istnienia i konieczności odrzucenia wszystkich pozorów, z którymi się utożsamialiśmy. Każde spotkanie ciała niesie możliwość urodzenia się na nowo, a może zmartwychwstania.